Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 2 komentarze

Wolni i Solidarni

Kornel Morawiecki - Działacz antykomunistyczny. Przewodniczący Solidarności Walczącej. Doktor fizyki.

Wolni i solidarni

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Europa ma być pierwsza w świecie, Polska ma być pierwsza w Europie. Trzeba nam określić hierarchię rzeczy i spraw. Naszkicować wizje i drogi dojścia. Skupić zbiorową wolę i pobudzić nadzieję. Przygotować się do wysiłku. Zorganizować inspirującą i wykonawczą siłę.

 

WOLNI I SOLIDARNI

 

           W połowie 1982 roku zakładałem Solidarność Walczącą. Jedyną organizację, która miała wizję Rzeczpospolitej Solidarnej. Jedyną, która dążyła nie tylko do niepodległości Polski, ale do pokonania komunizmu w całym bloku sowieckim. Do demokracji w Czechosłowacji na Węgrzech i w Rumunii. Do zjednoczenia Niemiec. Do niepodległości Ukraińców, Litwinów i Ormian, Białorusinów, Gruzinów i Rosjan- wszystkich narodów niewolonych przez tamten zły system.

            Poszerzenie Unii w 2005 roku było możliwe dopiero po upadku komunizmu. W latach 80- tych XX wieku do walki z komunizmem wzywaliśmy my, ludzie SW. To nie prezydent Kwaśniewski z premierem Milerem wprowadzili Polskę do Unii Europejskiej. Nasze racje wygrały z ich siłą.

           Mijają 22 lata rządów układu okrągłego stołu. Sprzeciwiałem się jego zamierzeniom i skutkom. Reaktywacja Związku „Solidarność” nie wystarczyła do odbudowy międzyludzkiej solidarności. Gruba kreska przypieczętowała moralny, polityczny i ekonomiczny zamęt, który trwa do dziś.

           Premier Donald Tusk przypomina swoje marzenia i bilansuje trzy i pół lecie swego Rządu (GW 12-13.03.2011). Bilans pominę. Choć sądzę, że nie tylko mnie, szczególnie razi brak słowa o tragedii smoleńskiej i aferze hazardowej. Moja zasadnicza niezgoda dotyczy marzeń Przewodniczącego rządzącej partii. Te marzenia są małe. Premier marzy o czasach „w których największym narodowym wyzwaniem będzie podniesienie poziomu życia polskiej rodziny”.

           Podobną perspektywę, ze słabym odzewem na puls świata, prezentują aktualne teksty Jarosława Kaczyńskiego prezesa partii opozycyjnej (blog na Salonie 24 i wywiad w „Uważam Rze” 28.02.-06.03.2011). Prezes Kaczyński apeluje o „wspólny wysiłek naprawy naszego Państwa, bo tylko to pozwoli nam spokojnie się rozwijać i bogacić”.

           Pewnie, że chcielibyśmy żyć w takim dobrobycie jak większość Niemców, Francuzów i Anglików. Jednak, czy takie mają być Polaków i polskich polityków marzenia? Muszą być większe. 170 lat temu Wieszcz pisał: „ten przed którym pęka ten świat objęty ramiony, miłością serca skruszony, z tajemnic wyspowiadany jak nimfa jasna i złota, ten tylko będzie wpisany w ostatnie księgi żywota.” (J. Słowacki dramat „Samuel Zborowski”). A w XX wieku wtórował mu inny polski poeta: „I że właśnie tak trzeba! I że- można bez szczęścia. I że można- bez nieba. Tylko drobnieć i maleć od nadmiaru kochania. A to była- odpowiedź, i nie było- pytania”. (B. Leśmian wiersz „Dzień Skrzydlaty”). 

           Spójrzmy z poziomu naszej cywilizacji i naszego narodu: Europa ma być pierwsza w świecie. Polska ma być pierwsza w Europie. Takie są moje marzenia. Co znaczy pierwsza? Najlepsza, w tym co najważniejsze, w tym co będzie określać kształt przyszłości. Jak to rozpoznawać? Jak realizować w zbiorowej praktyce?

           Proponuję ruch społeczny na rzecz Polski solidarnej i europejskiej. Za dewizę weźmy sobie: „wolni i solidarni”, tę samą, którą w nasze serca wpisywała Solidarność Walcząca.

           Podejmijmy wspólnie wysiłek tworzenia takiej Polski. W progarmowym, politycznym i organizacyjnym wymiarze. We współdziałaniu oraz społecznej i politycznej rywalizacji z innymi orientacjami i strukturami.

           Nie będzie łatwych zwycięstw. Znowu dysproporcja sił i środków jest ogromna. Dominujący ustrój- liberalny kapitalizm, jako wyraźnie lepszy od komunizmu wydaje się nie mieć alternatywy. Pokażmy poważną alternatywę: solidaryzm- sprawiedliwszą wydajniejszą i zgodną z duchem czasu modyfikację kapitalizmu. Wierzę, że historia znów przyzna nam rację.

           Rozszerzanie się idei solidaryzmu w społecznej świadomości i wdrażanie jej będzie naszą wygraną. Wolni i Solidarni jest jako Ruch, otwarty dla każdego.

 

Wstęp

 

           Jaki będzie świat przyszłości? Już w zarysie widać. Wystarczy spojrzeć na najwyżej rozwinięte i najszybciej rozwijające się obszary naszego globu. Z okresu braku i niedoboru pożywienia i dóbr materialnych, wchodzimy w okres dostatku i nadmiaru. Zawsze problemem była nie wystarczająca produkcja. Teraz problemem staje się zbyt tego, co możemy wyprodukować. Powszechne ubóstwo i bieda ograniczają popyt. To z konieczności zmniejsza podaż. Nie wykorzystujemy możliwości. W tym nasza główna ekonomiczna słabość. Natomiast głównym ekonomicznym wyzwaniem przeszłości było zaspokajanie biologicznych, warunkujących życie, naturalnych ludzkich potrzeb. Co często się nie udawało. Wyzwaniem przyszłości będzie generowanie nowych potrzeb. Obecnie moce wytwórcze napotykają bariery konsumpcyjne. Wcześniej zawsze było odwrotnie.

           Ta niebywała rzeczywistość wymaga nowych rozwiązań. Społecznych, gospodarczych, politycznych, kulturowych. Przed nami oszałamiające, bytowe i duchowe szanse. Sprostajmy im. My Polacy, my Europejczycy. Zobowiązani przez naszych przodków. Z chrześcijańskich korzeni, na glebie nowożytnej nauki wyrosło unikalne drzewo europejskiej cywilizacji. Jego owoce, przejmowane przez pozostałe ludy i kontynenty, przybliżają Ziemię, na której po prawdzie „nie braknie mi (nam) niczego”. Ale to się samo nie stanie. Właśnie tu, w sercu Europy możemy i powinniśmy dążyć do wielkiej Polski, w służbie lepszemu światu.

           Trzeba nam określić hierarchię rzeczy i spraw. Naszkicować wizje i drogi dojścia. Skupić zbiorową wolę i pobudzić nadzieję. Przygotować się do wysiłku. Zorganizować inspirującą i wykonawczą siłę. Licząc się z obciążeniami i oporem materii społecznej. Ze sprzeciwem dotychczasowych i przyszłych potencji, inaczej postrzegających cele i zadania.

            Zaczynajmy. Poziomy hierarchii: osoba, ludzkie wspólnoty, wartości. Twórzmy Ruch Wolnych i Solidarnych. Wspieranie religijnym nakazem miłości bliźniego; europejskimi marzeniami: wolności, równości i braterstwa; dziedzictwem polskiej Solidarności.

 

Cdn.

 

Kornel Morawiecki

 

25 marca 2011

KOMENTARZE

  • Panie Kornelu
    Witamy na Nowym Ekranie.

    Chociaż jestem niewiele starszy od Solidarności Walczącej to jej ideały są z każdym dniem mi bliższe. Młodzi potrzebują takich drogowskazów jak Pan.

    Z niecierpliwością będę czekał na kolejne wpisy.
    Pozdrawiam.
  • Dziękuję za Solidarność Walczącą
    mam nadzieję na kontynuację Naszej wspólnej walki
    NIE o demokrację
    lecz o WOLNOŚĆ
    we wszystkich jej wymiarach -duchowym
    społecznym ,gospodarczym, politycznym
    wewnętrznym i zewnętrznym
  • Witam!
    Pana historię poznałam kilka lat temu. Przejdzie Pan do legendy, właściwie już Pan jest legendą. Cieszę się, że mogę Pana czytać.

    Pozdrawiam
  • @Autor
    "Europa ma być pierwsza w świecie, Polska ma być pierwsza w Europie."

    Jedyny polski polityk, który całkowicie serio może napisać takie słowa.
    I za to go najbardziej cenię.

    Gratuluję powrotu do blogowania.

    Pozdrowienia
  • @Kornel Morawiecki.
    NIE!

    Mamy dość solidaryzmu bez Boga. To nic innego jak komunizm.

    Będziemy naprawiać Polskę z Encyklikami w dłoni.

    "16. Jeśli przeto ten nasz czas, czas zbliżającego się do końca drugiego tysiąclecia naszej chrześcijańskiej ery, jawi się nam jako czas wielkiego postępu, to równocześnie też jako czas wielorakiego zagrożenia człowieka, o którym Kościół musi mówić do wszystkich ludzi dobrej woli, o którym musi z nimi wciąż rozmawiać. Sytuacja bowiem człowieka w świecie współczesnym wydaje się daleka od obiektywnych wymagań porządku moralnego, daleka od wymagań sprawiedliwości, a tym bardziej miłości społecznej. Chodzi tutaj nie o co innego, tylko właśnie o to, co znalazło wyraz już w pierwszym orędziu Stwórcy skierowanym do człowieka, gdy oddawał mu ziemię, by czynił ją sobie „poddaną”26. To pierwotne wezwanie zostało potwierdzone w Tajemnicy Odkupienia przez Chrystusa Pana, czemu wyraz daje Sobór Watykański II, poświęcając szczególnie piękne rozdziały swego magisterium „królewskości” człowieka, to znaczy jego powołaniu do uczestniczenia w królewskiej misji (in munere regali) samego Chrystusa27. Istotny sens tej „królewskości”, tego „panowania” człowieka w świecie widzialnym, zadanym mu przez samego Stwórcę, leży w pierwszeństwie etyki przed techniką, leży w prymacie osoby w stosunku do rzeczy, leży w pierwszeństwie ducha wobec materii.

    I dlatego też trzeba gruntownie śledzić wszystkie procesy rozwoju współczesnego, trzeba niejako prześwietlać poszczególne jego etapy pod tym właśnie kątem widzenia. Chodzi o rozwój osób, a nie tylko o mnożenie rzeczy, którymi osoby mogą się posługiwać. Chodzi o to, aby — jak to sformułował współczesny myśliciel, a powtórzył Sobór — nie tyle „więcej mieć”, ile „bardziej być”28. Istnieje bowiem bardzo realne i wyczuwalne już niebezpieczeństwo, że wraz z olbrzymim postępem w opanowaniu przez człowieka świata rzeczy, człowiek gubi istotne wątki swego wśród nich panowania, na różne sposoby podporządkowuje im swoje człowieczeństwo, sam staje się przedmiotem wielorakiej — czasem bezpośrednio nieuchwytnej — manipulacji poprzez całą organizację życia zbiorowego, poprzez system produkcji, poprzez nacisk środków przekazu społecznego. Człowiek nie może zrezygnować z siebie, ze swojego właściwego miejsca w świecie widzialnym, nie może stać się niewolnikiem rzeczy, samych stosunków ekonomicznych, niewolnikiem produkcji, niewolnikiem swoich własnych wytworów. Cywilizacja o profilu czysto materialistycznym — z pewnością nieraz wbrew intencjom i założeniom swych pionierów — oddaje człowieka w taką niewolę. U korzenia współczesnej troski o człowieka leży z pewnością ta sprawa. Nie chodzi tu tylko o abstrakcyjną odpowiedź na pytanie, kim jest człowiek, ale o cały dynamizm życia i cywilizacji, o sens różnych poczynań życia codziennego, a równocześnie założeń wielu programów cywilizacyjnych, politycznych, ekonomicznych, społecznych, ustrojowych i wielu innych."
    Jan Paweł II
    ENCYKLIKA REDEMPTOR HOMINIS


    Rekolekcje wielkopostne w Watykanie

    W dniach 25 II – 3 III 2007 r. kardynał Giacomo Biffi, emerytowany arcybiskup Bolonii, wygłosił rekolekcje wielkopostne dla Papieża i członków Kurii Rzymskiej. Nauki wielkopostne nawiązywały do słów z Listu do Kolosan: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadający po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (3, 1-2).
    Częścią „Trzech rozmów 1899-1900" Sołowjowa jest „Krótka opowieść o Antychryście", w której przewiduje on, że mała grupa katolików, ortodoksów i protestantów będzie sprzeciwiać się Antychrystowi i powie mu: „Dajesz nam wszystko, z wyjątkiem tego, co nas interesuje, z wyjątkiem Jezusa Chrystusa". Dla kardynała Biffiego opowieść ta jest ostrzeżeniem: „Dzisiaj, w istocie, jesteśmy narażeni na posiadanie chrześcijaństwa, które odkłada na bok Jezusa z Jego Krzyżem i Zmartwychwstaniem". 78-letni kardynał powiedział, że jeśli chrześcijanie „ograniczą się do mówienia o wspólnych wartościach, będą bardziej akceptowani w programach telewizyjnych i grupach społecznych. Lecz w ten sposób będą musieli wyprzeć się Jezusa, wszechogarniającej rzeczywistości zmartwychwstania. Nie oznacza to jednak potępienia wartości, ale zdolność ich uważnego rozróżniania. Istnieją takie wartości absolutne, jak dobro, prawda i piękno. Ci, którzy dostrzegają je i kochają, kochają także Chrystusa, nawet, jeśli tego nie wiedzą, ponieważ On jest Dobrem, Pięknem i Sprawiedliwością". Kardynał Biffi dodał, że: „istnieją wartości względne, takie jak solidarność, miłość pokoju i szacunek dla natury. Jeśli staną się one absolutem, wykorzeniając czy nawet zwalczając wydarzenie zbawienia, wtedy wartości te staną się podstawą dla bałwochwalstwa i przeszkodą na drodze do zbawienia. Jeśli chrześcijaństwo – otwierając się na świat i dyskutując ze wszystkimi – osłabi zbawcze wydarzenie, zamknie się na osobistą relację z Jezusem i umieści się po stronie Antychrysta."

    „Antychryst jest redukcją chrześcijaństwa do ideologii, zamiast osobistego spotkania ze Zbawicielem. Antychryst prezentuje się jako pacyfista, ekolog i ekumenista. Zwoła on radę ekumeniczną i będzie szukał porozumienia wszystkich wyznań chrześcijańskich, przyznając coś każdemu z nich. Masy pójdą za nim, z wyjątkiem małych grup katolików, ortodoksów i protestantów", mówił kardynał Biffi.
  • @circ
    Zbyt szybko mówisz "nie".

    Kornel Morawiecki pisze: "obowiązani przez naszych przodków. Z chrześcijańskich korzeni...."

    Zaczekajmy na dalszy ciąg.

    To, co czytałam u Morawieckiego w innych miejscach, jest naprawdę unikatowe, inspirujące i zgodne z duchem encyklik.
  • @autor
    Tak obok tekstu.

    Podobno są 2 "Solidarności Walczące" - można prosić o przybliżenie tematu?
  • @carcajou
    Była jedna. Nie słyszałem żebyśmy się ostatnio rozmnożyli.
    Raczej wielu zbyt wcześnie odchodzi.

    Wszelkie informacje na sw.org.pl
  • @KM
    WIS.

    Zmieńmy W na V, a hasło będzie po łacinie oznaczać siłę.

    VIS.
    Z "Victorią" pośrodku, tak charakterystycznym solidarnościowym symbolem.

    „I że właśnie tak trzeba! I że- można bez szczęścia. I że można- bez nieba".

    To naprawdę wymagające, ale jednocześnie jak wielki format marzeniom nadające wyzwanie!
  • Polska tak, ale jaka?
    Panie Kornelu!

    W czasie drugiej wojny światowej, wielu patriotów oddało swoje życie za Polskę. Na pierwszym miejscu nie stawiano pytania jaka ma być Polska po zakńczonej wojnie, pytanie to przesłaniało pragnienie odzyskania utraconej wolności. I był to bład, wielki błąd.

    Wielu socjalistów i komunistów uważało się także za polskich patriotów. 'Patrioci" ci, stworzyli Polakom po wojnie piekło bolszewickie, z którego do dzisiaj Polska nie potrafi wyjść. Komuniści zmieniają szaty na socjalistyczne, by następnie zmienić je na socjalistyczne z "ludzką twarzą", a teraz może na Solidarną Polskę. Solidaryzm graniczy z socjalizmem jeżeli jest oparty na idei masońskiej: równości, wolności i sprawiedliwości - jeżeli nie wyrazmy na to zgody - no to śmierć!

    Solidaryzm może jednak graniczyć z chrzescijaństwem i może nie mieć nic wspólnego z socjalistyczną równością. Jaki Solidaryzm Pan Polsce proponuje???

    Na naszych oczach świat robi zamach na wolność jednostki ludzkiej, rozbito rodzinę, prowadzi się walkę z Kościołem chrześcjańskim od wewnątrz i od zewnątr, władza chce wiedzieć o nas wszystko. Tym zakusom musimy powiedzieć polskie stanowcze NIE!

    Jeżeli precyzyjnie nie okresli się jaką Polskę chcemy mieć po wywróceniu układu okrągłego stołu, to kolejny raz zapał i ofiary Polaków pójdzie na marne.

    Czy ma być socjalistyczna - z rosnącymi podatkami, które dusić będą każdą przedsiębiorczość, ale pod nowym szyldem Solidarna Polska? Szyld łatwo zmienić, trudniej zmienić ustrój kraju.

    A może zaproponuje Pan taką drogę dla Polski, która stopniowo nam na odejście od idei państwa socjalistycznego?

    Węgrzy nie boją się odwołania w projekcie konstytucji do Boga i chrześcijaństwa, do Narodu (co do szału doprowadza Pana Adama Michnika i innych socjalistów).

    Polscy politycy boją się jak zarazy wypowiadania słów: Chrystus, Naród, antysocjalizm.

    Liczę, że w następnych wpisach ustosunkuje się Pan precyzyjnie do kwestii jaką nam Pan Polskę proponuje.

    Pozdrawiam
  • @circ
    przepraszam, droga Cirk, ale mam kilka delikatnych zastrzeżeń...

    -kardynał Biffi nie zakładał Solidarności Walczącej.
    -kardynał Biffi nie odrzucił Okrągłego Stołu.
    -w sumie to ja nawet nie wiem, kim jest kardynał Biffi.
    -czy ja muszę wiedzieć, co kardynał Biffi mówił na temat ekumenizmu?

    Doskonale wiem natomiast, kim jest pan Kornel Morawiecki.
    I nie sądzę, bym postępował nie po chrześcijańsku, wierząc w solidaryzm.
    Nawet przypuszczam, że postępuję bardziej po chrześcijańsku, niż kardynał Biffi.

    Pan Kornel Morawiecki chyba w życiu nie głosił rekolekcji wielkopostnych. A na pewno nie dla papieża. Chyba też nigdy nie był biskupem Bolonii. A na pewno emerytowanym.

    Ale to Kornel Morawiecki założył Solidarność Walczącą, a nie kardynał Biffi.
    To Kornel Morawiecki mówi językiem, który ja pojmuję i który do mnie dociera. Bardziej, niż język Jarosława Kaczyńskiego. A na pewno bardziej, niż język kardynała Biffi. No sorry...
  • @R.Zaleski
    Ja mówię co usłyszałem "na mieście" - nie znam sprawy.
  • @carcajou
    My i tak jesteśmy już w wiekszości "na emeryturze", jak to na 25leciu SW określił, czy właściwie zapytał o to Wołodia Bukowski.
  • @carcajou
    Proszę nie zaśmiecać Nowego Ekranu.
  • @carcajou
    Proszę nie zatruwać i nie zaśmiecać Nowego Ekranu, tak jak wszystkiego, gdzie się Pan/Pani pojawi.
  • @Rebeliantka
    //"Zaczynajmy. Poziomy hierarchii: osoba, ludzkie wspólnoty, wartości. Twórzmy Ruch Wolnych i Solidarnych. Wspieranie religijnym nakazem miłości bliźniego; europejskimi marzeniami: wolności, równości i braterstwa; dziedzictwem polskiej Solidarności."//

    Ty wiesz Rebeliantko, jaka jest jedyna hierarchia. To ta Objawiona.

    "Celem zaś nakazu jest miłość nieobłudna"
    Więc Bóg, który jest miłością i Prawdą. Następnie Jego Prawo, czyli Dekalog.
    Potem Ojczyzna, czyli solidarna wspólnota oparta na fundamencie pierwszego przykazania.
    Sojusz Tronu i Ołtarza.

    Wolność, równość i braterstwo to materialistyczny bełkot.
    Równość zniwelowała autorytet Ojca w rodzinie, hierarchię autorytetu władzy i stany społeczne, co jest zgodne z naturą. Nastała demokracja, czyli rządy głupich i manipulowanych, bo jest właśnie równość. Feministki też się opierają na ideologii równości. "Prawa dziecka" to równość. Pedalstwo też.

    Braterstwo. Co za braterstwo bez hierarchii i bez Boga? Na jakim fundamencie oparte? Każą nam się wszystkim bratać na siłę, z Michnikiem i innym pomiotem. Dzięki za braterstwo narzucone przez państwo.

    Wolność to wiadomo, każdy rozumie po swojemu.

    To wszystko od Lutra i Talmudu. Goje mają się bratać, a żyd i tak traktuje nas jak bydło.
  • Witam w NE i ostrzegam że jest tu Pani Jadwiga Chmielowska :)
    Dlaczego doszło do skłócenia, rozbicia Solidarności Walczącej oczywiście jako ruchu po 1989, zwłaszcza ostatnio? Dla świata dziedzictwem Solidarności jest Bolek, sąd uznaje winnym Wyszkowskiego. Czy tak powinno być? Ta sędzina śmiała się. Sądy apelacyjne słyną z takich wyroków, kto tam siedzi??? Wałęsa przecież publicznie przyznał się.

    Za ustrojem umownie nazywanym SOLIDARYZMEM na korzeniach katolicko-narodowych także jestem. Brakuje mi takiego podejścia w PiS, dlatego też rozczarowali ludzi w 2007 roku i przegrali wybory, których nie sposób było przegrać przy lepszym programie, śmielszym, bliższym oczekiwaniom ludzi, a jednocześnie prorozwojowym. Na dno pociągnęli ich koalicjanci, oraz durnoty jak pyskaty Dorn czy Ziobro zbyt wyrywny.

    Czy Pan zamierza startować w nadchodzących wyborach? Może do senatu?
  • @carcajou
    W SW są spory i debaty jak wszędzie w środowiskach opozycji z PRL zazwyczaj na tle lustracji, niekiedy inne kwestie dochodzą. Nie powinniśmy się za mocno wcinać w wewnętrzne spory bez pewności takiej jaką mamy w sprawie Bolka.

    http://jadwigachmielowska.nowyekran.pl

    Żeby było konkretniej.
    Myślę że powinniśmy wysłuchać wszystkich tak wspaniałych ludzi jak Lech Zborowski. Mamy tu kwiat opozycji, pełen przekrój, jest i Szeremietiew :) Wielu mniej znanych działaczy, warto ich promować. Kilku widzę w mypis.

    http://wzzw.nowyekran.pl/post/4494,jak-bolek-bezpieke-ogrywal

    Jeszcze Gwiazdów nam brakuje, cenię ich bardzo. Pan Andrzej mógł zmienić losy Polski, mógł wielokrotnie choćby demaskując Bolka jeszcze za PRL czy zaraz po 1989. Jak mogło dojść do wystawienia go na prezydenta, jak mogli go wspierać Kaczyńscy, dlaczego NIKT im nie powiedział z kim mają "przyjemność". Dlaczego nie wyszła reaktywacja Solidarności po 1989, same pytania, reszta jest mrokiem III RP.

    Może teraz powinniśmy założyć nowy związek zawodowy? Do tego ruch społeczny żeby działać w statusie stowarzyszenia, ale nie SW, to Wasz pomnik i wspólnota kombatantów.
  • @t-rex
    A co mnie obchodzi, co myśli jakiś leming i co do niego dociera?

    Mnie obchodzi Polska, by była silna.
    Siła państwa bierze się z siły narodu, a ta z jego Jedności.

    Jedność buduje się na Jednej Prawdzie, Jednej wierze.
    Prawdą jest Bóg i Jego Objawienie i wykłada to Kościół, m.in. Kard. Biffi.

    Kościół istnieje 2 tys lat, a Solidarność Walcząca rozleciała się, jak agenci osiągnęli cel, czyli zmienili ustrój i wzięli władzę. Wtedy SW rozwalili, by nie przeszkadzała.

    Gdyby SW oparta była na Prawdzie, nie byłoby Okrągłego Stołu, i wszystko byłoby inaczej.

    Morawiecki był w SW pożytecznym idiotą, zasłoną. Nie zorientował się w tym wszystkim w porę, bo ma bałagan w głowie, jak Kaczyński zresztą.
  • Sowiecki komunizm to był nie tylko "zły system". To był najbardziej barbarzyński system niszczący ludzkość z jej kulturą.
    * * * * * * *
    Szanowny Panie Kornelu.

    Sowiecki komunizm to był nie tylko "zły system". To był najbardziej barbarzyński system jaki diabelscy komunistyczni bandyci wynaleźli po to, by zniszczyć jakiekolwiek dobro na Ziemi.

    Prezydent Ronal Reagan — jedyny z przywódców zachodnich, który zetknął się bezpośrednio z bandycką działalnością sowieckich komunistów, którzy grozili jemu i jego rodzinie w Hollywood — tak pisał o komunizmie, czyli o sowieckim "imperium zła":

    "Teraz wiem z własnego doświadczenia, w jaki sposób komuniści używają kłamstw, oszustw, przemocy oraz każdej innej odpowiadającej im taktyki w celu zwiększenia sowieckiej ekspansji."

    Reagan napisał też:

    "Wiedziałem, iż Ameryka nigdy nie stanęła wobec bardziej szkodliwego lub diabelskiego zagrożenia niż to, jakie jest stwarzane przez komunizm."

    Więc tylko stwierdzenie, że komunizm to "zły system" — moim zdaniem — jest to dużo za mało...

    Bo bowiem komunizm był i ciągle jest — nieludzkim komunistycznym systemem stworzonym i upowszechnionym przez sowieckich masowych morderców z Kremla — po to, by władzę mogli sprawować masowi mordercy dążący do zniszczenia cywilizacji na Ziemi. Nie na próźno

    Dlatego właśnie reaganowskie "imperium zła" jest znacznie odpowiedniejszym określeniem... Bo sowieckie zbrodnicze imperium to było imperium — nie z tego świata... I ciągle przecież istnieją państwa, gdzie komunizm ciągle dominuje nad sterroryzowanym społeczeństwem.

    Józef Czapski zresztą pisał o swoim pobycie "Na nieludzkiej ziemi"... A Gustaw Herling-Grudziński napisał "Inny świat. Zapiski sowieckie"...
  • Witamy Pana serdecznie, Panie Morawiecki
    B. nam miło z powodu Pańskiej obecności tutaj. Dużo możemy nauczyć się z Pańskich myśli i unikalnych doświadczeń.

    Czekam na C.D. i serdecznie pozdrawiam,
    - Vars
  • @circ godz. 01.10
    Za wcześnie oceniasz. Trzeba najpierw wysłuchać.
  • @Czarny Borys@Halszka
    Muszę zapytać tą osobę, wydawała się dobrze poinformowana.
    Do SW czuję głęboki szacunek.
  • @Marek Kajdas
    Ani mi się śni wcinać po prostu zapytałem, np. o tym że UPR są dwa, a może nawet trzy dowiedziałem się przez przypadek. Co dalej? Życie pokaże.
  • @circ
    "A co mnie obchodzi, co myśli jakiś leming i co do niego dociera?"

    A powinno, bo bez tego "leminga" - a właściwie wbrew niemu - nie uda nam się zbudować silnej Polski. Jest ich zbyt wielu.

    Powinno choćby dlatego, że to Twój rodak! Poddawany praniu mózgu przez ponad 20 lat, uległ mu niestety... Czy to wystarczy żeby nim pogardzać? Dla mnie, jako chrześcijanina i patrioty - nie!

    To właśnie wzajemna pogarda dla "lemingów" i dla "moherów" jest wyzwaniem dla wszystkich Polaków. Przepaścią, bez zasypania której o wolnej, silnej i chrześcijańskiej Polsce możemy jedynie marzyć.
  • @circ
    Ależ droga circ! Nie WSZYSCY, którzy popierają PiS, Jarosława Kaczyńskiego i Solidarność to ludzie religijni. Mój wujek, Belg z pochodzenia, który ożenił się z ciotką, jest ateistą. Ale w latach 80. przewoził "bibułę", książki, zbierał pieniądze wśród Belgów, bo kocha Polaków! (Wtedy jeszcze nie był w mojej rodzinie).

    Religia nie jest czynnikiem warunkującym patriotyzm, ale go wspomagającym. Nie wolno nam odrzucać tych ludzi w imię formalizmu. Nie każdy ateista jest antychrystem, bój się Boga, circ!
  • Dla mnie
    najważniejszym kryterium w ocenie polityka jest jego stosunek do okrągłego stołu.
    Pan tę hucpę odrzuca i nawet jeśli w szczegółach mogę mieć inne zdanie to jest to mało istotne. Z pewnością jest Pan jedną z najjaśniejszych postaci w polskiej polityce.
    Czas pogonić to całe POPiSowe towarzystwo i otaczające ich kanapy.
    Ale to można zrobić tylko z takimi ludźmi jak Pan.

    Pozdrawiam.
  • Nowy Język
    @ ciric
    Mów, wysłucham, ale opanuj język …. Chyba nie chcesz powiedzieć , że jesteś wszechwiedząca.
    Cokolwiek zaczniemy budować, potrzebni są : „mohery” i „lemingi”. Od tego jakim językiem w jaki sposób przekażemy im swoje racje i projekty, albo nas poprą , albo wyśmieją. Mam wrażenie że gro „lemingów” to ludzie zapracowani, którzy nie mają zbyt dużo czasu na czytanie, szperanie, analizowanie informacji… . Resztki wolnego czasu chcą przeznaczyć po prostu na odpoczynek. Popierają to , co wydawało im się najbardziej prawdziwe, co było „pięknie” podane co ich zmanipulowało. To nie są ludzie z gruntu źli. I to im trzeb cały czas powtarzać. Jeżeli nie przekonamy do swych racji większości „lemingów” to nici z naszego projektu – jakikolwiek by nie był.
    Język, język, język – ten kto opanuje, wymyśli, stworzy nowy język do rozmowy Polaków z Polakami wygra batalię o wizję naszej przyszłości.
  • @RobRoy
    Wydaje mi się ,że Tego języka nie należy stwarzać lecz jedynie dbać o formę przekazu ale to trudna rzecz ponieważ osoba zaćpana "faktami medialnymi" nie ma zdolności percepcyjnych ;pół biedy gdy jest tylko zmęczona.
  • Muszę przyznać że poprawność opisu świata przez Pana Kornela jest nazbyt rażąca i idylliczna, po prostu MYLNA.
    Mniejsza o "Bożą" agresję Pani "circ", ale poniekąd w tle ma pełną rację. Ruch katolicki jest najbardziej Polakom potrzebne, inne inicjatywy mogą być pomocnicze. Pan Kornel niestety przedstawia nam dosyć masońską, a tym samym lewicową wizję świata jakby żywcem z haseł Rewolucji Francuskiej, czy socjalistów utopijnych i sporo w niej na razie skrywanej (znam takie teksty z forum SW) życzliwości dla Rosji, której despotyczne władze chcą nas wymordować, być może zniszczyć finałowo dysponując ku temu środkami, możliwościami przy bierności świata (naszych fałszywych nibysojuszników z USA na czele). Słowem mogą nas całkowicie eksterminować ku uciesze Niemców (mowa o ich elitach), oraz innych sąsiadów tak nam zawsze życzliwych jak "pomarańczowi demokratyczni upowcy" z Kresów II RP... trzymający gdzieś tam jeszcze na pamiątkę poświęcone noże, siekiery z zaschłą krwią Polaków!

    Zapytam tak mądrego geopolityka kto Wam w SW doradził w programie punkt o wspieraniu ZJEDNOCZENIA NIEMIEC? Na to zawsze był czas już w wolnej Polsce do debaty i należało to mocno uwarunkować, a Wy tak sobie na lekko głosiliście - chcemy mocnych Niemiec z silną armią ofensywną, zaawansowaną bronią (bo tak jest!), niech znowu panują nad Polską, Europą, światem przy oczywistej osi współpracy z Rosją, Chinami itd?

    Może pokażę przykładowego fana Niemiec i niemieckiego "narodu śląskiego" właśnie z SW, prawda? Ilu takich ludzie wywodzących się z SW jest teraz działaczami pronieniemieckiej i prorosyjskiej, prounijnej SLD, zwłaszcza PO? Czy Pan Kornel ma tu orientacje kto jawnie zdradza po 1989 roku ideały SW?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Gorzelik

    "Jako student działał w Młodzieżowym Ruchu Oporu Solidarności Walczącej"

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_Autonomii_%C5%9Al%C4%85ska


    http://blogi.newsweek.pl/Tekst/polityka-polska/530912,Ras-tylko-maszeruje-ale-gdy-zaczna-sie-zbroic--bedzie-juz-za-pozno-.html

    Chyba o autonomię Śląska SW nie walczyła, ale skoro o bezwarunkowe zjednoczenie Niemiec niektórzy zabiegali (naiwność tylko?) to kto wie. Efekt jest taki że zjednoczone Niemcy wcieliły Polskę do swojej unijnej nowej rzeszy i usiłują agenturą jeszcze rozbijać nam państwo na autonomiczne regiony, oraz zarządzać nią za pomocą takich partii jak SLD, PO teraz.

    Na wschodzie Polski za Wisłą nawet do głowy nie przyszłoby nikomu żeby postulować w 1982 roku zjednoczenie Niemiec... Polacy mieli dość swoich spraw, należą się nam odszkodowania jeszcze za II wojnę. Bójcie się Boga ludzie z Breslau i dawnej III Rzeszy. Kto odpowiada za ten punkt programu SW. To konkretne pytanie.

    "Poszerzenie Unii w 2005 roku było możliwe dopiero po upadku komunizmu."

    Oczywiście 2004 rok, ale to literówka, chodzi o coś innego. Czy Pan w ogóle zdaje sobie sprawę czym jest UE? Dla nas jest niewielka już różnica między związkiem sowieckim, a obecną UE bardzo daleką od dawnej EWG. Czy Pan wie iż tam kluczowe role odgrywa sowiecka agentura, cała masa wszelkiej maści KOMUNISTÓW, trockistów, maoistów, lewaków, zboczeńców, skorumpowanych drani, nie ukrywajmy że także lobbies żydowskie, masoni, po prostu MAFIA NEW WORLD ORDER, którą skrzętnie wykorzystują Niemcy, Rosja do swoich interesów. Francja chce kolonizować Afrykę, właśnie to robią w Libii. Właśnie nas Tusk zapisał do ochrony strefy euro, chociaż nie mamy euro i go nie chcemy - nigdy!!! Będziemy płacić miliardy składki na stabilizowanie strefy euro plus masa zazwyczaj niekorzystnych dla nas rozwiązań. Zdrada moim zdaniem. Nie chcę takiej UE, ani tym bardziej takiego nierządu PO.

    Nie chcemy UE coraz bardziej, osobiście postuluję opuszczenie UE przez Polskę najlepiej dużą grupą państw wokół nas, stwórzmy własną unię, Międzymorze. Dawny pomysł Rosji typu "rwpg-bis" był innego rodzaju, ja nie jestem Bolkiem. Chodzi zatem o strukturę służącą interesom Polski, Polaków. Pisze Pan o biedzie, a nie rozumie chyba całkiem skąd się ona bierze. To właśnie UE jest jedną z jej przyczyn, globalizm który wymuszał np za pomocą MFW, BŚ likwidację kopalń, przemysłu, ograniczanie produkcji, zwijanie kultury, słowem oni niszczą Polskę, polskość systemowo. Trzeba to widzieć. Nie możemy ograniczać do Polski importu, a jednocześnie w Polakach wypracowano wstręt do Polski, do polskich towarów, do spędzania w Polsce wolnego czasu, nawet do prowadzenia tutaj działalności gospodarczej, a nie gdzieś w rajach podatkowych czy w UE żeby tam płacić podatki. Nawet kredyty ludzie biorą w walutach obcych niszcząc nasz system pieniężny, zwiększając zadłużenie zagraniczne.

    "Reaktywacja Związku „Solidarność” nie wystarczyła do odbudowy międzyludzkiej solidarności."

    A kiedyż to powstała Solidarność zniszczona 13 grudnia 1981? W Magdalence przy wódce? Wcześniej przy rozmowach agentów, pożytecznych idiotów, michnikowszczyzny typu Kuroń z SB, WSI, może już od internowania praktycznie w przypadku Bolka mającego niebywały luksus złotej "klatki", a może go tam szkolono, innych też do nowej rzeczywistości wdrażanej pierestrojki od czasów przedziwnego zezwolenia na działanie KOR?

    To nieprawda, nie ma nadal Solidarności, pewniej już nigdy nie będzie reaktywacji, nie ma liderów, starzy są za starzy chyba, może nie... a tej nowej Solidarności nie można, NIE WOLNO uważać za tą samą w której liczyli się tacy ludzie jak Andrzej Gwiazda i tysiące mniej znanych działaczy w terenie. Pozdrawiam takich Członków i Działaczy, którzy z tymi Geremkami itd nie chcieli mieć styczności po 1989. Jakiej oni chcieli naprawdę Polski, to widzimy. Nie wyciągnięto wniosków z rewolucji w Rosji, kimże później był trzon naczalstwa mienszewików, bolszewików, oraz aparatu przymusu, wojska? Kto wszedł do władzy na plecach robotników, biedoty, wsi? To samo było w Solidarności, od początku to powinna być wspólnota duchowa Jana Pawła II, czyli Katolicki Naród Polski. Inaczej zawsze dojdzie do nieszczęścia.

    W 2005 roku na plecach uczciwych Polaków do władzy doszedł PiS, ale czy znowu nie zawiódł nadziei większości Polaków na lepszy byt? Zawiódł PiS w wielu aspektach nawet z okolicznościami łagodzącymi jakie niewątpliwie były, bo komu obniżono podatki projektem PiS? Jak zawsze tym co mają żeby mieli jeszcze więcej, by żyło się IM lepiej. Co się dzieje w tym kraju, dlaczego tak elity nienawidzą biedniejszej połowy swoich Rodaków? Chcecie nas wymordować, dokonać depopulacji, exodusu emigracyjnego, ludobójstwo wpędzeniem w nędzę, czy może chcecie doprowadzić do buntu, czy masowych samobójstw? Bunt pozwoli na interwencję zbrojną zagranicy, czyli metody podobne do XVIII wieku, najpierw Konfederacja Barska i w końcu rozbiory, upadek. END.

    PiS nie uzyskuje poparcia wystarczającego na 2/3 mandatów, ani nawet na wygraną, bo ludzie widzą że to dziwne lobbies, ale nie dla nich. Zatem zostają w domach, albo dają się zwodzić PO, SLD, PSL, innym. Demokracja to niestety większościowe decyzje mas zakładając naiwnie uczciwość wyborów, trzeba masy przekonać do siebie i nie wystarczy snuć ideały, micha pełna też się liczy. Ludzie chcą żyć coraz dostatniej, a nie jak bydło. Zresztą wg norm dobrostanu zwierząt, bo ludzie mają gorzej niż bydło, niż kury nawet :)

    Co Polakom obieca startujący w wyborach tegorocznych dr Kornel Morawiecki? I kto w to uwierzy? Gdzie Pan był przez 22 lata? To taki Lepper doszedł tak wysoko, a Pan nie zdołał? On zaczynał skromniej, nie miał za sobą SW, ale PZPR... jakże on żałośnie wyglądał na początku lat 90-tych. Albo LPR. Działali konsekwentnie, budowali kadry z młodzieży i mieli swoje pięć minut. Ruch należało budować od czasów pieriestrojki, kiedy to powstał UPR w zarodku? Nie w 1988 roku? A cały szereg innych organizacji, media, wszystko zaraz po 1989. To był czas przełomu, nie należało się poddawać, należało się ZJEDNOCZYĆ i nie chodziło tylko o komitety wyborcze. Hańba 1993 roku, rozbicie prawicy, patriotów spoza układu o ile byli spoza układu... w układzie jacyś.

    Ruch Jana Pawła II, tego brakło po 1989 roku. Program KNS, to było znacznie lepsze od tego co inni promowali, w tym towarzysz Balcerowicz jako wykonawca know how z zagranicy ku naszej zgubie.

    Uczelnia była ważniejsza od Polski? Kiedyś Pan inaczej uważał angażując się w projekt SW ryzykując nawet życie swoich bliskich. Dokonajcie też wreszcie całościowej lustracji wszystkich ludzi związanych z SW począwszy od Pana żeby wreszcie atmosfera się oczyściła, oraz powinno nastąpić upublicznienie tych materiałów kompletnych w sieci. To nie załatwi jednak sprawy, mam przeczucie że byliście na oku nie tylko SB, WSW, ale i innych służb, oraz innych takich dziwnych środowisk.
  • sceptycyzm
    Panie Kornelu!
    Mój sceptycyzm jest coraz większy.Ile to bezmyślne społeczeństwo będzie dawać się rolować za przysłowiowe paciorki.Dlaczego z Solidarności walczącej wywodzi się Morawiecki i ...Schetyna? Co się stało temu drugiemu?Ilu takich Schetynów kupuje poklask analfabetów, których mają w..głębokim poważaniu.W tym kraju trzeba zmienić wszystko.Zmieść partie rządzące i niestety zmieść całą ale to absolutnie całą opozycje za jej NIESKUTECZNOŚĆ i wypłakiwanie sie na różnych arenach.Wtedy będzie porządek.Fajnie,że jest Pan w Nowym Ekranie.
  • Hmm
    Słyszałem wypowiedzi Morawieckiego w TV. Przed wyborami jakimiś. Nie przedstawił żadnej spójnej wizji państwa, społeczeństwa... A dobrymi chęciami zbyt często ostatnio piekło brukują.

    @ Zawsze problemem była nie wystarczająca produkcja. Teraz problemem staje się zbyt tego, co możemy wyprodukować.@

    To można odczytać jako apel producentów. :-)

    @ Wyzwaniem przyszłości będzie generowanie nowych potrzeb.@

    Czy potrzebne są nam nowe potrzeby? Czy można człowieka wyposażać w jakieś nowe potrzeby? Których wcześniej nie miał? Jakiś przykład takich potrzeb ktoś poda? :-) Chyba, że chodzi o "nowego człowieka". Wtedy to co innego. Ale powiedzmy to wyraźnie... :-)

    @w służbie lepszemu światu@

    Tu już jakiś socjalizmem, czy komunizmem zapachniało. :-)
  • @Maxidriver
    podzielam Pana wątpliwości, a raczej poglądy.
    Dlaczego dopuszczono do wyboru Wałęsy i nawet popieraniu go (Kaczyńscy), a pewnie i Morawiecki, bo nie słyszałam sprzeciwów?
    Trzeba wszystko zaorac i od poczatku. Ale jak to zrobic praktycznie?
  • @Autor
    Ja jestem sceptyczny. Krytyka tu : http://markd.nowyekran.pl/post/8145,analiza-krytyczna-tekstu-kornela-morawieckiego-wolni-i-solidarni

    Na marginesie. Widzę tu jedynie kilka głosów w dyskusji. Cirk, Marek Kajdas, może jeszcze Rebeliantka i ... i to wszystko (no może jeszcze jedna osoba) . Reszta to lizanie d.! Nie stać Was na więcej? Na jakąś polemikę, albo przynajmniej na : tak, jestem ZA!
  • @MarkD
    To szokuje. Co dr Morawiecki pisze o PO, a co sam w rzepie...

    "sądzę, że nie tylko mnie, szczególnie razi brak słowa o tragedii smoleńskiej"

    http://www.rp.pl/artykul/597595_Morawiecki--Cien-Katynia.html


    Moim zdaniem 10 kwietnia 2010 roku doszło do zamachu na Polskę, na polskie elity. Jak to zrobiono, kto, to są już tylko techniczne szczegóły warsztatu zbrodni, zdrady i agresji o charakterze wojennym. Nie podniecam się jak inni blogerzy aspektami technicznymi, będzie je bardzo trudno odkryć, wyjaśnić. Zadekretowano wypadek z winy pogody i Polaków, taka wersja będzie obowiązywać. W końcu wielka maskirowka trwa i ten artykuł niestety jest jej częścią. Nie mogę takiego podejścia zrozumieć, niekiedy daje się głos (jak Małysz) kiedy warto milczeć godnie skoro się nie ma nic do powiedzenia w sferze faktów.

    Nie omówiłem całego jeszcze tekstu, więc kolejny fragment.

    "Mijają 22 lata rządów układu okrągłego stołu. Sprzeciwiałem się jego zamierzeniom i skutkom. Reaktywacja Związku „Solidarność” nie wystarczyła do odbudowy międzyludzkiej solidarności. Gruba kreska przypieczętowała moralny, polityczny i ekonomiczny zamęt, który trwa do dziś."

    Owszem to się chwali, Okrągły Stół wspierała większość polityków, w tym Kaczyńscy, ale Dorn zdaje się nie? I pewnie paru innych z obecnego PiS dałoby się też wyłuskać krytycznych do układania się z takim niefajnym towarzystwem. O reaktywacji już pisałem. Solidarność oryginalna umarła i już nie powstała, podróbka to tylko cień dawnego związku. Przez 20 lat słabo broniła ludzi pracy, Polaków i nie mieli pomysłów, albo nie próbowali ich realizować. Tymczasem w innych krajach podpisywano umowy społeczne, pakty społeczne. Dało się np w Irlandii. Dobrobyt na zachodzi wziął się m.in z większego szacunku do człowieka pracy, ale też dla emeryta, biedaka bez pracy, wykluczonych. U nas mogą sobie kupić najwyżej powróz konopny za uzbierane pieniądze z puszek po piwie.

    Gruba Kreska, ależ np Jadwiga Chmielowska ma żal za grubą kreskę w SW, trzeba zacząć od siebie żeby oczyszczać kraj, naród. Czy teraz dr Morawiecki zaproponuje jakieś działania niwelujące grubą kreskę? Jakie jeżeli coś będzie, co?


    "Poziomy hierarchii: osoba, ludzkie wspólnoty, wartości"

    A Bóg gdzie?
    Zgubił się jak kategoria religia w NE ;) schowana :) Wartości to mogą być określane wg różnych kryteriów. U Pana Szeremietiewa napisałem jak sobie wyobrażam taki ruch - ma być przede wszystkim katolicki. Wtedy się nie PO-gubimy. Nawet Jan Paweł II w "Pamięć i tożsamość" pisał więcej o Ojczyźnie, Narodzie Polskim, patriotyzmie. Gdzie lider SW to podział? Po co jakiejś ogólniki, które mogą znaczyć wszystko jeżeli nie ma właściwego klucza dekodującego? W moim przypadku wszelkie idee mają swój klucz katolicko-narodowy, patriotyczny z troski o każdego Polaka. Komunizm sowiecki to też była ludzka wspólnota, czy te dyrdymały masonów z XVIII wieku. Później się okazało jaką równość zafundowali ludowi.

    "powinniśmy dążyć do wielkiej Polski, w służbie lepszemu światu"

    Obóz Wielkiej Polski, czy New World Order jako lepszy świat?

    Wstęp wypadł zatem tak sobie, za mało konkretów, ale solidaryzm popieram katolicki jako drogę do szukania faktycznie lepszego świata. Jeszcze jutro napiszę parę zdań o "głównej ekonomicznej słabości", ale wolałbym żeby Autor to rozwinął sam.
  • @Maxidriver
    Schetyna to nie jedyna hańba kadrowa SW. Jak widać on wywalczył lepszy świat dla siebie, kolesi by żyło się lepiej. A jak!
  • @Łażący Łazarz
    //"Bo ja naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. Mam wrażenie, że jesteś absolutnie odporna na temat i tresć notek. Myślisz, że taka gaduła naokoło Wojtek w jeden deseń przyniesie oczekiwane efekty? Tak, przyniesie, jeśli oczekujesz zmęczenia czytelników. "//

    Łazarzu. Wiem, że nie wiesz o co mi chodzi, bo ty nie masz do tego umysłu. Wyszkolili cię lewacy jak robota, do nowego świata, opartego na błędnym Paradygmacie i doskonale poruszasz się po tej fikcji. To ci się sprawdza, więc uznajesz, że wszystko jest OK. Nie łączysz w całość dwóch sprzecznych rzeczywistości;, że twoje prawidłowe funkcjonowanie w tym świecie jakoś nie składa się w całość z drugim faktem, że ten świat jest błędny i runie.

    By zanalizować przyczyny kryzysu, trzeba spojrzeć z perspektywy świata prawidłowego, ale ty nie masz tej perspektywy. Ja ten świat częściowo pamiętam z opowiadań, częściowo z książek, resztę dorabiam w wyobraźni i porównuję z porządkiem Objawionym.

    Krytykujesz mnie, ale Ty, jako prawnik nie widzisz, że całe prawo jest totalnie spaprane? Jak możesz udźwignąć to moralnie? Twoje sumienie milczało, jak czerpałeś zyski z tego pokręcenia, poruszając się po nim lekko, jak zawodowiec? Wkurzyłeś się tylko dlatego, że w końcu i ciebie wyrolowali silniejsi od ciebie. Gdyby nie to, byłbyś dotąd zadowolony.
    Ja ci to kiedyś wyłożyłam, przemilczałeś to i nie wiem, czy nie rozumiesz, czy udajesz. Twoja korporacja żerowała na całej gałęzi rynku, wysysała z niego wszystko dla siebie, wpędzając ludzi w bezrobocie. Potem dla spokoju sumienia założyłeś łaskawie dla nich fundację, też czerpiąc z niej zyski, wykorzystując różne furtki.
    My nie chcemy waszej łaski, ani fundacji. Chcemy, by korporacje wyniosły się z rynku i nie psuły prawa i nie zabierały nam wolności.
    Jesteś po prostu nieszczery, ci powiem.


    //"Jesteś inteligentną kobietą - nie czujesz, że między naszą Polską a Twoim Rzymem jest pół Europy i brak wspólnej granicy?"//

    Nie rozśmieszaj mnie. Rzym, jest żródłem Prawdy dla całej Europy od 2 tys lat. Prawda nie ma granic.
    Jezus urodził się w Betlejem, to jeszcze dalej, a na Nim zbudowano całą cywilizację Zachodnią. Jego duch przenikał prawo, moralność, kulturę, sztukę, ekonomię, filozofię, wszystko. Teraz to zostało zepsute.
    Kryzys jest dlatego, że odeszliśmy od tych Prawd. Musimy do nich wrócić, bo są uniwersalne, a wykładać może nam to tylko Rzym.
    Watykan jest domem Boga. Ten dom jest naszym domem.

    Przykre, że tego nie rozumiesz. Dlatego się powtarzam.
    Jestem człowiekiem kultury, w przeciwieństwie do ciebie, widzę dalej i szerzej.
  • To tylko potwierdza, że był to system antyludzki...
    * * * * * * *
    (...)

    Do dziś nie są znane miejsca pochówku chociażby dowódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". A jak wygląda to w odniesieniu do kwater pozostałych ofiar komunizmu?
    - Ogromna większość ludzi, którzy podjęli walkę z systemem komunistycznym, kładąc na szalę własne życie, i którzy zginęli, nie ma swych grobów, a miejsca ich pochówku nie są znane. Komunistyczny aparat represji robił wszystko, żeby wszelkie ślady zbrodni zostały zatarte. Jak widać, zrobiono to skutecznie. W całym kraju mamy pojedyncze przypadki, co do których możemy powiedzieć, że udało się znaleźć miejsca pochówku pojedynczych członków podziemia antykomunistycznego zamordowanych w różnych więzieniach.

    W wyniku prac prowadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej w ostatnich latach udało się odnaleźć we Wrocławiu, Opolu i Szczecinie miejsca pochówków 10 żołnierzy antykomunistycznego podziemia.


    Przyzna Pan, że to niewiele?

    - Oczywiście, że to mało. Przypomnijmy jednak, że nie ma żadnych dokumentów aparatu bezpieki, które wskazywałyby wprost takie miejsca. To, co w tej chwili robimy w IPN, a więc szukanie w całym kraju, we wszystkich miastach, gdzie istnieją nasze oddziały, miejsc pochówku "żołnierzy wyklętych", są to działania, które będą trwały jeszcze wiele lat.
    (...)

    To tylko potwierdza, że był to system antyludzki...

    - Bez wątpienia tak. Odnosząc się do tego wątku naszej historii, przytoczę przykład z Wrocławia - historię kpt. Eugeniusza Werensa. Ten bohaterski żołnierz AK w 1944 r. walczył w Iwoniczu-Zdroju i okolicach, a po wojnie odtwarzał struktury antykomunistyczne we Wrocławiu. Ujęty w 1946 r. został osadzony w więzieniu przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Do tego samego więzienia trafiły także jego żona, teściowa i szwagierka. W tymże więzieniu urodziło się jego dziecko i również w tym więzieniu kpt. Werens został stracony. Na szczęście życie uratował jego zastępca i przyjaciel z więziennej celi Zdzisław Jankowski ps. "Jastrzębiec", który na prośbę kpt. Werensa przekazaną na chwilę przed egzekucją obiecał, że jeżeli przeżyje, będzie szukał jego rodziny i zaopiekuje się jego córką.

    Dopiero w 1991 r. odnalazł córkę kpt. Werensa, która na początku lat 90. żyła w skrajnej nędzy i dopiero od Zdzisława Jankowskiego dowiedziała się, kim był jej ojciec. Staraniem Zdzisława Jankowskiego udało się pomóc rodzinie kpt. Werensa. Przykład tragedii tej rodziny niestety nie jest wyjątkiem w skali ogólnopolskiej.


    Co wiemy o losie tych, którzy oskarżali czy wydawali wyroki śmierci w procesach komunistycznych?

    - Obecnie wiemy już bardzo dużo na temat osób, które oskarżały w procesach politycznych w latach 40. czy 50. Znamy życiorysy i przebieg kariery sędziów i prokuratorów wojskowych, którzy w procesach politycznych brali szczególnie aktywny udział. W odróżnieniu od osób, które oskarżali czy wobec których zasądzali wyroki śmierci, znane są daty ich śmierci i miejsca ich pochówku.

    Spośród ok. 1,1 tysiąca sędziów i prokuratorów komunistycznych przed sądami niepodległej Rzeczypospolitej stanęło zaledwie kilkunastu i tylko jeden otrzymał wyrok skazujący.

    ____________
    TYLKO JEDEN BOLSZEWICKI BANDYTA SKAZANY W PONOĆ NIEPODLEGŁEJ OD BOLSZEWIZMU III RP... [sic!]

    ______________________
    Cytaty za: "Szukają grobu Cieplińskiego", z dr. hab. Krzysztofem Szwagrzykiem, naczelnikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu, rozmawia Mariusz Kamieniecki;
    Nasz Dziennik, 26-27 marca 2011, Nr 71 (4002)
  • @All
    Może niepotrzebnie uprzedzam, ale proponuję przeczytać tekst Morawieckiego "Polski kierunek" (wersja robocza)

    http://t-rex.salon24.pl/210442,polski-kierunek
  • I mój komentarz do "Polskiego kierunku" (wersja robocza)
    Tekst Kornela Morawieckiego rzeczywiście wyróżnia się na tle innych propozycji "programowych".

    Przypomina mi się w tej chwili wypowiedź Piusa XI w encyklice Quadragesimo Anno:

    „Przede wszystkim rzeczą stwierdzoną jest to, iż w dzisiejszych czasach nie tylko bogactwo, ale i władza, i wyłączne panowanie nad gospodarką znajdują się w rękach niewielu osób, które w większości nie są właścicielami, a jedynie zarządzającymi i kierującymi zainwestowanymi funduszami, którymi administrują wedle własnej fantazji.

    Władzę tę najmocniej dzierżą ci, którzy posiadając i kontrolując pieniądz rządzą też kredytem i decydują o jego przydziale, z tego powodu zaopatrując, że użyjemy takiego wyrażenia, całe ciało gospodarcze w życiodajną krew i zagarniając samą duszę produkcji tak, że nikt nie może oddychać wbrew ich woli.

    Ta akumulacja władzy, charakterystyczna dla współczesnego porządku ekonomicznego, jest naturalnym rezultatem nieograniczonej, wolnej rywalizacji, która pozwala przetrwać najsilniejszym, to znaczy tym, którzy walczą najbardziej nieustępliwie nie zważając na głos sumienia.

    Ta koncentracja władzy doprowadziła z kolei do trojakiej walki. Po pierwsze, jest to walka o samą wyższość ekonomiczną, następnie rozgorzała walka o kontrolę nad państwem tak, by jego zasoby i autorytet mogły być wykorzystywane w walce gospodarczej; w końcu jest to walka pomiędzy państwami. To ostatnie wynika z dwóch przyczyn: ponieważ narody stosują swą siłę i wpływy polityczne by wspierać korzyści ekonomiczne obywateli, i ponieważ siły ekonomiczne i dominacja gospodarcza wykorzystywane są do wywoływania politycznych sporów pomiędzy narodami".

    W wypowiedzi Morawieckiego odnajduję też echa koncepcji kredytu społecznego.

    Polecam: "Kredyt Społeczny i problemy pracy" Louisa Evena.

    Pisze on m.in. o zasadach Kredytu Społecznego:

    "Ostatecznym celem i zamiarem propozycji fi­nanso­wych i ekonomicznych Kredytu Społecznego jest umieszczenie w służbie wolnych ludzi zaso­bów naturalnych, któ­rymi Wszechmogący Bóg tak bo­gato nas obdarzył, i obfitości wynikającej z zasto­sowania rozwoju tech­nologicznego opartego na tych przez Boga danych zasobach. Zwolennicy Kredytu Społecznego utrzymują, że wprowadzenie finansowych propo­zycji Kredytu rozwiązałoby lub po­mogło rozwiązać szybko i bez burzenia po­rządku tak zwane problemy ‘pracy’.

    Żeby ocenić tę kwestię, trzeba pamiętać, że:

    1. Kredyt Społeczny będzie finansował nową produkcję przy pomocy nowych kredy­tów, a nie przy użyciu oszczędności. Pozwoli­łoby to wszystkim kompetentnym i odpowie­dzialnym ludziom (robotnikom, technikom itd.), czy to indywidualnie, czy w wolnych stowarzy­szeniach, podjąć program produkcji odpowia­dającej potrzebom konsumentów. Dziś trzeba mieć najpierw dolary. W systemie Kredytu Społecznego dolary pojawiałyby się zgodnie z rozwojem produkcji. Pomogłoby to uniknąć sy­tuacji, w której automaty powodują dziś cier­pienia setek tysięcy zdolnych, ale pozbawio­nych pieniędzy ludzi.

    2. Kredyt Społeczny będzie odpowiednio rozprowadzał całą produkcję, odpowiadając na potrzeby społeczeństwa:

    a) przez okresową dywidendę dla wszyst­kich, niezależnie czy będą zatrudnieni czy nie, zachowując wynagrodzenia za pracę wciąż nie­zbędną dla produkcji; dywidenda będzie wzra­stała w miarę zastępowania ludzkiej pracy przez poruszane energią maszyny,

    b) przez regulację cen, tak że całkowita siła nabywcza będzie mogła kupić całkowitą pro­dukcję. Oznacza to niższe ceny dla klientów, przez wprowadzenie dyskonta na wszystkie ceny sprzedawanych produktów. Dyskonto (obniżka cen) będzie wyrównane sprzedawcom.

    Kiedy w ten sposób narodowy rynek będzie odpowiednio finansował konsumpcję narodowej produkcji, czy też towary importowane zastąpią nasze wyeksportowane nadwyżki, popyt konsu­mentów będzie ustabilizowany, tak jak ich po­trzeby, a to będzie oznaczało stabilizację pracy. Dziś praca musi cierpieć z powodu rynków krajo­wych i zagranicznych, i nie zależy od ludzkich po­trzeb, ale od przepływów pieniędzy

    Pracownicy muszą być dziś gotowi do prze­prowadzki ze wschodu na zachód albo z zachodu na wschód, dzisiaj na północ, jutro na południe – Finanse zawsze panują zamiast służyć."

    To tyle, co mi się skojarzyło.

    Pozdrawiam
  • @Rebeliantka - dzięki za http://t-rex.salon24.pl/210442,polski-kierunek
    Jest sporo takich koncepcji, ale moim zdaniem dr Morawiecki ściąga na lewo w stronę jakiegoś alterglobalizmu lekko tylko dopuszczającego chrześcijaństwo jako jedną z palet opcji, może się mylę. Są takie środowiska, np OBYWATEL gdzie przecież pisywali Gwiazdowie.

    Interesującą koncepcją która powinna zachwycić Pana Kornela jest:

    MDG - MINIMALNY DOCHÓD GWARANTOWANY


    A ten tekst z 2010 warto faktycznie przeanalizować dokładniej.

    http://t-rex.salon24.pl/210442,polski-kierunek


    Wrócę jeszcze do samego artykułu kończąc chyba moje tu komentarze zanim pojawi się kolejny tekst, mam nadzieję że się pojawi :)

    "Dominujący ustrój- liberalny kapitalizm, jako wyraźnie lepszy od komunizmu wydaje się nie mieć alternatywy. Pokażmy poważną alternatywę: solidaryzm- sprawiedliwszą wydajniejszą i zgodną z duchem czasu modyfikację kapitalizmu"

    Kapitalizm oceniam negatywnie zwłaszcza ten neoliberalny najnowszy, który w końcu wywoła globalny kryzys niszczący bardziej niż wszystkie wojny do tej pory łącznie, ale gospodarna rynkowa mające swoje korzenie w starożytności (np za czasów Jezusa) to jest bardziej naturalny system, którego nikt nie tworzył sztucznie jak kapitalizmu rozumianego jako dyktat kapitału. Solidaryzm żeby promować, to najpierw trzeba go zdefiniować. Mamy promować niczym Obamy hasło "zmiana - tak możemy"... atakować kolejne kraje islamskie i zdradzać Polskę, wschód jak zawsze.

    "Teraz problemem staje się zbyt tego, co możemy wyprodukować. Powszechne ubóstwo i bieda ograniczają popyt. To z konieczności zmniejsza podaż. Nie wykorzystujemy możliwości. W tym nasza główna ekonomiczna słabość."

    Popyt jest i podaż nadąży za nim (gdyby nie było limitów produkcji jak w cukrze), gdyby większy popyt był realizowany, a nie jest realizowany, bo ludzie nie mają pieniędzy. Na tym polega problem, ta "ekonomiczna słabość". Znamy ten problem od dwóch dekad i nic się nie dzieje. W Polsce mając pracę i płacę 1000zł można umrzeć z głodu, chłodu, na nieleczone choroby, bo na recepty, komercyjnych lekarzy nie starczy pieniędzy. Jednak mnóstwo ludzi nie ma pracy. To dramat i NIGDY już nie będzie pełnego zatrudnienia, to niemożliwe, pracy będzie coraz mniej, a tworzenie jej w budżetówce rujnuje finanse państwa, gmin.

    Brak pieniędzy jest zasadniczym problemem polskiej ekonomii, to wyjątkowy model kolonialnej gospodarki z niewolnikami przy jej obsłudze. Pilnują tego dranie pokroju Balcerowicza, którzy uszczelniali cały system aż do jego totalnej perfekcji. Bez zmian w Konstytucji RP z wyrzuceniem TK choćby, niewiele da się zrobić. Komorowski zmusza PiS do wysokiej wygrany żeby odrzucać jego veta, ale ostateczną linią obrony systemu nie jest nawet TK, sądownictwo polskie, ale UE, ale MFW, BŚ, agendy ONZ. Zwłaszcza UE z szykowaną klauzulą wykonalności danego prawa UE będzie katem Polski. Polska jest kondominium UE.

    Powinniśmy emitować więcej pieniędzy wprost do obywateli, wprost do gmin np moja potrzebuje 50 mln zł na samą kanalizację przy budżecie rocznym 15 mln. Trzeba pomóc gminom emitując te pieniądze wprost na ich konta na poszczególne etapy inwestycji z pilnowaniem zasadności wydawanej każdej złotówki żeby nie rozchwiać cen, tu konkurencyjność rynku będzie stopować wzrosty, bo jednak przetargi są pod kątem kosztowym najbardziej.

    Należy przywilej emisji pieniądza odebrać bankom, to monopol NBP, a tymczasem Balcerowicz chwali się iż nie emitują, czyli łamią konstytucje. Emisja bardzo poratowałaby budżet, można nią pokryć np dziurę w ZUS, KRUS. Błędem systemu jest równoważnik zawartej umowy kredytowej z pieniądzem. Banki powinny pożyczać realne pieniądze. Tomasz Urbaś specjalizuje się w tym temacie. Bank nie ma tych pieniędzy, ma ich najwyżej 10%, albo jeszcze mniej, często te 10% pożycza z zagranicy, a ci z powietrza, bo ciemne polactwo wszystko weźmie.

    Jeżeli naprawimy system, obieg pieniężny, to będzie to wielki krok do przodu. Teraz są absurdalne sytuacje, np fabryki telewizorów w Polsce (raczej montownie) mogłyby produkować więcej, bo ludzie chcą wymienić stare modele na nowe cacka podłączane do internetu itd, ale nie mają na to tych zbędnych 2-3 tys zł. Tak jest ze wszystkim, także kwestia kultury, w tym wysokiej. Rynek potrzebuje konsumentów, naprawdę tylko tego. Każdy z nas mógłby prowadzić jakąś działalność mając wokół ludzi z pieniędzmi do wydawania co miesiąc.

    Jeżeli dr Morawiecki snuje wizje futuryzmu solidaryzmu, to warto o tym dyskutować, ale ludzie nie zmienią w tym roku szyldu PiS na inny, proszę to zrozumieć. Trzeba się dogadać z Jarosławem Kaczyńskim i startować spod jednego komitetu.
  • @Marek Kajdas
    Przeczytaj uważnie "Polski kierunek".

    A w sprawie dogadywania się z Kaczyńskim, to cały czas jest mowa o poważnej liście narodowej. I jakoś zainteresowania ze strony PiS nie widać.
  • @Rebeliantka
    Widać ta "poważna lista narodowa" nie jest dość poważna, nie notują jej sondażownie prawda? Może coś napiszesz o tym. PiS ugnie się pod naciskiem pijaru, trzeba to drążyć i szukać liderów, sam Morawiecki nie wystarczy, wręcz żartuje się z Jego wyniku wyborczego w wyborach prezydenckich. Niemniej pokazał iż jest w grze. Dopiero nagromadzenie starych legend z blogerami, z fachowcami mniej znanymi z tego że są znani... da efekt mocnego komitetu który PiS przygarnie dając określoną pulę miejsc, powiedzmy po 4-5 na okręg. To nas urządzi prawda?

    POLSKI KIERUNEK?

    "Chciejmy Europy od Atlantyku do Pacyfiku, wyrastającej ze swojego chrześcijańskiego podglebia, oświeconej i silnej. Stabilizującej sytuację świata swą terytorialną, populacyjną i militarną potęgą, głębią i dojrzałością swojej kultury. Chciejmy Europy wolnej, otwartej, sprawiedliwej i solidarnej. Innowacyjnej i konkurencyjnej w nauce, technice i organizacji. Zagospodarowującej Syberię i podbijającej Kosmos.

    W budowie takiej Europy widzę istotną, polską rolę, a nawet nasze polskie zadanie. Nasze obecne miejsce na granicy Unii Europejskiej i w środku między Zachodnią i Wschodnią Europą, geograficznie i mentalnie stawia nas w roli pośrednika i współtwórcy takiego wielkiego, obliczonego na dziesięciolecia przedsięwzięcia. Już dziś powinniśmy w Warszawie powoływać zachodnio- i wschodnioeuropejskie gremia i instytucje przygotowujące przyszłe zjednoczenie Europy z Białorusią, Ukrainą i Rosją. Powinniśmy krzewić przekonanie o potrzebie i wadze takiego zjednoczenia wśród nas i wśród naszych europejskich braci ze Wschodu i z Zachodu."

    http://t-rex.salon24.pl/210442,polski-kierunek


    EuroRosja z Polską nie kuricą w środku jako iskrą w imperium? Czyj to plan? Karaganowa, Berlina-UE, nwo, czy Morawieckiego? Mnie Syberia nie interesuje, to nie jest polska racja stanu, bliżej nam na Marsa niż na Syberię. Zagospodarują ją żółte ludziki. Kosmos podbili Niemcy, mają szpiegowskie satelity dzięki uprzejmości sojusznika z Kremla, tworzą też mapy 3D, przyda się to podczas kolejnego 1939. Jak można o Rosji myśleć w tych kategoriach? To nie jest nam przyjazny kraj, może kiedyś będzie lepiej, ale nie za naszego życia. SLD jest bardziej realistyczne i sceptyczne.

    To co możemy realnie zrobić to rozwijać kraj narzędziami jakie są. Tyle. Oddolnie sporo można zrobić, jest taki paraliż. Byłem dzisiaj na wyborach sołtysa. Z 3 tys uprawnionych (duża wioska, siedziba gminy) przyszło 110 średnia wieku około 60 lat, biednie to wygląda, misja sołtysa, dorobek poprzednika, wielka rada sołecka z 11 ludzi. Zgroza. Tak jest w całej Polsce. Tu są rezerwy do działania. Wystarczyłoby założyć stowarzyszenie, zebrać młodych, nowe narzędzia jakie przecież są, a nie ta bezradna rada sołecka z sołtysem co nic nie może i ma budżet z 50 tys zł.
  • "Europa ma być pierwsza w świecie. Polska ma być pierwsza w Europie."
    Tym się dopinguję.
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • @circ
    Droga Pani/Drogi Panie. "Bez Boga ani do proga". Z wielkim zaciekawieniem czytam Pani/Pana wpisy. Podoba mi się pasja, z jaką są napisane i nauczanie na tym portalu. Inne niż inne. Są jednak momenty zapamiętania, w których zapomina Pani/Pan o przykazaniu miłości bliźniego. To jest ciężki ZARZUT, ponieważ poświęca Pani/Pan człowieka i to konkretnego, dla walki o racje.
    Pani/Pan nie kocha bliźniego jak siebie samego i obraża Boga, który nakazał nam taką miłość jaką głosi przez św. Pawła. Nie kocha Pani/Pan i nie przekazuje posłania miłości innym. Tak powstają wszelkie totalitaryzmy - racja rozumu przed miłością.

    Na dodatek w wypadku Kornela Morawickiego - to jakby trafić kulą w płot. Wiara tego człowieka jest niezwykle pogłębiona, a jego "solidaryzm" ma jak najgłębsze korzenie w nauczaniu Kościoła Katolickiego. Proszę postudiować encykliki społeczne. I jeszcze jedno: Kornel kocha bliźnich, tak jak nauczał Chrystus - bezwarunkowo i przez to często jest kompletnie nierozumiany w naszym pięknym katolickim kraju. Pani/Panu też nie chciało się nawet pochylić nad Jego nauczaniem - poszła Pani/Pan na skróty, efektownymi fajerwerkami złotych frazesów zastępując wiedzę na temat, o którym się Pani/Pan wypowiada. Brak rzetelności i brak miłości. Kornel wydaje się Pani/Panu łatwym łupem. A tak nie jest. Bardzo proszę o spokojny namysł nad jego myślą. Jest trudna dla nas, wszelkiej maści humanistów, ale proszę mi wierzyć, wysiłek zrozumienia jej się opłaca. Otwiera znacznie większą przestrzeń pojmowania sensu ludzkiego istnienia. Jego nauczanie jest z Bożej miłości do człowieka, Droga/Drogi Circ.
  • @Pablo Pakero (tym sie dopinguje)
    rodzic
    Ale to sa prawdziwe do bolu rozumu - realia a nie marzenia.
    - W kryzysie Niemcy pisali, ze Polacy powinni byc skromni w wymaganiach, bo przecierz "my dorabialismy sie przez stulecia"
    - Teraz z braku masowego naplywu naszych do pracy sprawe instytuty poddaly wnikliwej ocenie: Polacy u siebie zarabiaja relatywnie to samo!"
    To sa realia na moich miejscach pracy - nieprzyjemne bo firmy sa zarzadzane gorzej niz w Polsce a wydajnosc tylko teoretyczna - dla firmy ktora jest tutaj 30 lat dwie polskie moga byc wzorem - tak jest.
    Takie firmy moga byc marzeniem Niemcow.
    Pan dr Kornel Morawiecki jest typowym Polakiem - Niepokonany.
    Teraz aby wyrwac od Niemcow jakies odszkodowania to trzeba byloby je im wypracowac - tak jest zle.
  • @Marek Kajdas
    Probuje te Niemieckie dylematy rozwazyc na i w miejscu zdarzen samemu w tym uczestniczac.
    Juz naplynelo 8 mln z WNP a Niemcy chca dac wizy kazdemu.
    Jest znany uzywany inny dylemat:
    - NRF to Panstwo socjalne i zginie z powodow kosztow socjalnych
    - Jak bedzie jednym z najwiekszych mocarstw terytorialnie tez, to Niemcy nas zjedza na sniadanie.
    Kto to jest Niemiec? Zachodni nie sa Prusakami a my mamy polowe Prus do zagospodarowania, wyrokiem z Nünberg.
    Tak jak pisze i mowi Pan dr Kornel Morawiecki i Pan - zagospodarowac rezerwy - glownie uaktywnic ludzi: jednomandatowe okregi wyborcze, sprywatyzowac administracje i
    Dlaczego, nie mozemy w Polsce oplacic skladek emerytalnych wstecz, przeciez za okresy niezawinionego bezrobocia lub pracy na czarno aby przezyc. W NRF tylko na to czekaja, bo to jest praca dla absolwentow uczelni - Pan dr Kornel Morawiecki w swoich postulatach to obiecal i ta praca jest......

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930